Wydawnictwo Do

Marek Ryćko

Ostatnio wydane
Książki
Zapiski książkoroba
Piotrków nie tylko Trybunalski
Autorka
Fragmenty książki
Spis treści
Opinie o książce
Cytryna
Człowiek i jego znaki
Ile kosztuje fotel burmistrza?
Największe miłości świata
Zbyt duża różnica płci...
SMS – Słowa Mają Siłę
Pani Magdo pani pierwszej to powiem...
Autorzy
Nasza firma
Informacje dla przyszłych Autorów

Wydawnictwo Do
Marek Ryćko
telefon: (0 22) 824 05 07
faks: (0 22) 824 05 02
e-mail: do@do.com.pl

Ostatnia aktualizacja:
29 listopada 2006 r.
godzina: 12:31

Zgodność ze standardami:

XHTML 1.0   CSS 2.1
 

Wstęp

Poniższy tekst jest wstępem Anny Rzędowskiej do książki „Piotrków nie tylko Trybunalski”.

Zagłębianie się w przeszłość dodaje sił. Oglądamy fotografie sprzed lat, czytamy stare listy – i utwierdzamy się w poczuciu, że jesteśmy stąd, zakorzenieni i bezpieczni. Otuleni bliskością, która daje oparcie. Z tego samego powodu odtwarzamy drzewa genealogiczne i sięgamy po monografie stron rodzinnych.

Przeszłość naszego miasta jest równie bogata jak przeszłość naszego państwa – rzecz jasna, z zachowaniem proporcji. Piotrków to miasto sejmów i trybunałów. Hołdów i powstań. Miasto, które pełniło bodaj wszystkie możliwe funkcje administracyjne, z godnością stolicy kraju (króciutko co prawda) włącznie. Jest zatem w pełni zrozumiałe, dlaczego wielokrotnie podejmowano próby historycznego ujęcia Piotrkowa. Ta książka nie jest wszakże dziełem historycznym. Jest uwieńczeniem moich wieloletnich studiów nad specyfiką i dziejami skrawka świata, w którym żyję. Z pewnością nie jest również w pełni obiektywna; przecież jestem stąd. Z małego miasta w sercu Polski.

Małe miasta pustoszeją z czasem; to dlatego mówiono o Piotrkowie, że jest „miastem emerytów”. Niekiedy dodawano „...i nauczycieli”, niekiedy „...i kolejarzy”. Dziś – zmienia się na naszych oczach i wymyka etykietkom, o ile bowiem te zacytowane zdążyły się zdezaktualizować, nazywanie Piotrkowa „miastem studentów” razi chełpliwą przesadą. Ale... kto wie, co się zdarzy?

Pochodzenie z Piotrkowa jest zaszczytem.

Przez lata mieszkali tu razem Polacy, Żydzi, Niemcy i Rosjanie. Osiedlali się Grecy, Szkoci, Ormianie i Węgrzy. Budowano kościoły i zbory, odwiedzano synagogę i cerkiew. Wielość narodów i wyznań miała zapewne i blaski, i cienie – ale przede wszystkim pozwalała być razem. Różnić się, jednocześnie ucząc się być razem i okazywać to w chwilach próby. Nie przeoczmy tego w pędzie ku szeroko pojętemu Zachodowi, a teraz zwłaszcza ku zjednoczonej Europie. Europa nie jest abstrakcją; jest konkretem. Kontynentem złożonym z państw – z regionów – z ojczyzn. Jedną z takich ojczyzn jest Piotrków.

Anna Rzędowska